FREESTYLE.pl: logo [F -ka] FREESTYLE.pl: logo

Tu jesteś: FREESTYLE.pl >  Sport >  Wywiady >  Wywiad z Markiem "OGNIEM" Michalskim

Wywiady

Wywiad z Markiem "OGNIEM" Michalskim

Od:
marylka 
Data:
12 lutego 2013, 20:31
Ocena:
Ocena 5.00
Zapraszamy do przeczytania wywiadu z fotografem Markiem Michalskim. Wywiad przeprowadził Mateusz Szeliga

Oglądając zdjęcia czy filmy snowboardowe, deskorolkowe całą uwagą skupiamy na riderach i wykonywanych przez nich trickach. Zapominamy jednak o osobach stojących po drugiej stronie obiektywu! To dzięki nim możemy śledzić poczynania naszych rodaków na międzynarodowych i polskich miejscówkach czy zawodach. Mateusz w swoim wywiadzie przedstawia Wam sylwetkę Marka "Ognia" Michalskiego czołowego fotografa polskiej i także zagranicznej sceny sportów extreme. Jego pracę możecie śledzić na oficjalnej stronie oraz na facebooku.

Zapraszamy!

Marek Ogień Foto: Marek Ogień
Mateusz Sz: Jak zaczęła się Twoja przygoda z fotografią? Co skłoniło Cię, żeby się tym zająć? 

W 2004 roku, moich dwóch kolegów złamało kompresyjnie kręgosłupy, ja sam wjechałem w mojego przyjaciela Mutka i złamałem mu rękę w łokciu. To był dobry, ale ciężki sezon. Zmęczyłem się snowboardem, wiedziałem, że osiągnąłem jakiś swój limit i chciałem czegoś świeżego. Zdjęcia zawsze mnie interesowały i stwierdziłem, że nauczę się je robić. Wyjechałem do Stanów do pracy jako student, większość pieniędzy które tam zarobiłem wydałem na aparat, obiektywy i lampę.

Mateusz Sz: Pamiętasz swój pierwszy aparat w rękach?

 Tak pamiętam, było to nie tak dawno. W 2004 albo 2005 kupiłem w USA pierwszą lustrzankę Canon 10d.

 Mateusz Sz: Czym dla Ciebie jest fotografia?

M.M: Pasja, miłość, praca.

Mateusz Sz: Z czego czerpiesz inspirację?

 M.M: Zdecydowanie ze zdjęć innych fotografów.

 Mateusz Sz: Co daję Ci najwięcej satysfakcji i radości podczas robienia zdjęć?

 M.M: Samo robienie zdjęć daje mi bardzo dużo radości, kocham nosić ten plecak nawet jak jest ciężki. Miło jest być w górach na świeżym powietrzu, słuchać wiatru, patrzeć jak śnieg pada, przybijać 5 z chłopakami po każdym udanym skoku lub zjeździe. Jest w tym wszystkim coś magicznego a dla mnie szczególnie, bo mogę tam być i uwieczniać te ważne momenty.

ogienphoto.com Foto: ogienphoto.com
Mateusz Sz: Masz wśród swoich kadrów ten jeden, jedyny który do dziś robi na Tobie największe wrażanie i możesz być z niego dumny?

M.M: Jedno z najważniejszych zdjęć to kadr z Travisem Parkerem. Trafiliśmy z pogodą, było wesoło, to był świetny dzień. Ta fota jest dla mnie dlatego ważne ponieważ zrobiłem je z Travisem Parkerem, który był dla mnie od zawsze idolem jeżeli chodzi o snowboarding, dla mnie było to jak spełnienie marzeń a druga sprawa że w tym zdjęciu widzę wszystkie najlepsze chwile podczas moich dwóch zimy spędzonych w Tahoe.

Mateusz Sz: Przepis na perfekcyjne zdjęcie. Jak Ty to rozumiesz?

 M.M: Dobra ekipa z którą się znasz, wiesz że wszyscy się rozumieją, każdy na każdego może liczyć do tego miejsce i fajna pogoda. Kiedy wszystkie te warunki są spełnione każde zdjęcie będzie dobre.

 Mateusz Sz: Jak wyglądałby Twój wymarzony trip foto?

 M.M: 1 miesiąc, dobry team, budżet, masa kadrów, trochę Stanów, trochę Japonii, Islandia, Kanada.

 Mateusz Sz: Czy ciągła praca (robienie zdjęć), nie przyczynia się do tego ,że zabijasz w sobie pasję, bo zapominasz o tym że robisz to na potrzeby innych, a nie z zajawki?

 M.M: Nie, nawet jeżeli robię coś za pieniądze robię dalej to z pasją. I raczej bez problemów potrafię to pogodzić. Jedyną rzeczą z którą nie mogę się pogodzić to fakt że ludzie nie chcą płacić za zdjęcia.

Mateusz Sz: Co myślisz o scenie fotograficznej sportów extreme w naszym kraju?

 M.M: Myślę że jest bardzo specyficzna. Jest sporo ludzi których te zdjęcia interesują i widać ich że chcą je robić. W pewnym momencie dochodzą do wniosku że chcą coś zarobić a tutaj niestety nikt nie ma pieniędzy. Więc sporo ludzi odpuszcza i poziom nie idzie w górę. A z drugiej strony jest też ciężko o dobrych zawodników, dobre miejscówki, fajną pogodę. Wydaje mi się, że to wszystko nakreśla naszą scenę fotograficzną przez co jest na takim poziomie na jakim jest, a mogłoby być zdecydowanie lepiej.

ogienphoto.com Foto: ogienphoto.com
Mateusz Sz: Kilka rad dla ludzi którzy zaczynają dopiero przygodę z fotografią?

M.M:Sprzęt nie jest najważniejszy, nie trzeba mieć 10 lamp studyjnych i 20 obiektywów. Trzeba szukać inspiracji, być kreatywnym i cieszyć się tym co się robi. Często zapinam 50mm i spędzam z nim całe dni próbując robić zdjęcia i im mniej rybiego oka tym lepiej.

 Mateusz Sz: Twoje dotychczasowe sukcesy, takie 3 największe?

 M.M:

- mam dziewczynę z która jestem już 3 lata

- przebiegłem 10km w 39:57, co prawda na stadionie ale magiczna cyfra 40min została przełamana

- 3 międzynarodowe reklamy snowboardowe - K2 Snowboarding, Airblaster, Bern Helmets.

 Mateusz Sz: Oprócz fotografii zapewne masz wiele innych zajawek ,powiedz krótko jakie?

 M.M: Lubię wygłupiać się z moją dziewczyną, lubię biegać i lubię sudoku.

ogienphoto.com Foto: ogienphoto.com
Mateusz Sz: Z tego co możemy ujrzeć na zdjęciach ,to dużo podróżujesz po świecie. Który z wyjazdów zapadł Ci najbardziej w pamięci, był pełen ciekawych przygód i wielu akcji?

 M.M: Najbardziej zapadało mi w pamięci Tahoe. To dlatego bo spędziłem tam dwie zimy. Stany są tak różne ,a Kalifornia jest tak inna od wszystkiego co wcześniej widziałem. To były najlepsze dwie zimy w moim życiu. Zjechałem prawie całą Kalifornie, spędziłem sporo dobrych dni na śniegu z aparatem, byłem nawet w pewnym momencie pół bezdomny, nie miałem pieniędzy i spałem na podłodze z bandą lekkich ćpunków. Wszystkie te doświadczenie które tam zdobyłem były tego warte i chciałbym znowu to powtórzyć.

Mateusz Sz: Czujesz się osobą spełnioną w tym co robisz?

M.M: Ciężko mi jest zrozumieć co to znaczy spełniony. Generalnie nie, uważam że jest jeszcze wiele rzeczy, które mogę zrobić i chcę zrobić.

Mateusz Sz: Z perspektywy fotografa, jak oceniasz poziom polskiego snowboardu?

M.M:Jeżeli podzieli się tą scenę na metal i skocznie to na metalu jest dobrze. Jest sporo bardzo dobrych riderów i poziom jest moim zdaniem wysoki. Natomiast na skoczni brakuje nowych twarzy, na Oscypie było to bardzo dobrze widać. Poza Kubą Wolakiem i Marcinem Kilarem byli wszyscy Ci którzy są na tej scenie od ponad 10 lat lekko.

ogienphoto.com Foto: ogienphoto.com
Mateusz Sz: Masz wśród naszych riderów ,takich z którymi po całym dniu "strzałów" możesz zbić zasłużoną piątkę i jesteś zadowolony z efektów które uzyskałeś na zdjęciach?

M.M: Tak zdecydowanie tak, jest to Michał Ligocki i Wojtek Pająk. Z nimi najlepiej mi się pracuje. Obaj mają bardzo duże doświadczenie, są kreatywni  i wiedzą jak do tego podejść. Podoba mi się to że wiedzą jak podejść do zdjęć, mają dużo swoich pomysłów i przez to fajnie i łatwo się z nimi współpracuje. Poza tym zawsze pamiętają o mnie że jestem z plecakiem i nigdy nie zostawiają mnie samego w głębokim puchu.

Mateusz Sz: Co dzieję się z ekipą Białego Krzyża? Czy nadal istnieje ? jeździcie coś, udzielacie się gdzieś?

M.M: Ekipy nie ma. Każdy ma swoje życie. Oczywiście przyjaźnimy się, jeździmy razem jak mamy okazję. Większość z nas dorosła, niektórzy pozakładali już rodziny. Szczerze od dawno nie byłem na desce z całą starą ekipą, brakuje mi tego czasem.

Mateusz Sz: Jak oceniasz V edycję zawodów Oscyp? Sądzisz że w Polsce powinno być więcej tego typu imprez?

M.M:  Myślę że było dobrze. Oscyp co roku zaskakuje. Miałem okazję fotografować te zawody po raz trzeci i podoba mi się jak bardzo Rafał Wielgus (360mag) Łukasz Kosmowski(Burton) wraz z wszystkimi innymi osobami podnoszą poziom i prestiż zawodów. W tym roku był korner, który nie jest łatwą przeszkodą i dał trochę popalić naszym zawodnikom. Podobało mi się również to że organizatorzy zapraszają różnych zawodników, myślę że to jest niesamowicie motywująca np. dla takiego młodego Marcina Kilara który może stanąć i konkurować z doświadczonymi zawodnikami chociażby takimi jak Michałem Ligockim czy Wojtkiem Pająkiem. Szkoda tylko że jest tak mało tych nowych młodych twarzy, przydałoby się żeby ktoś skopał tyłki tym staruchom

Mateusz Sz: Sądzisz ,że rodzima scena snowboardowa potrzebuje powiewu świeżości?

 M.M: Tak zdecydowanie, potrzeba nowych młodszych twarzy które pociągną snowboarding do przodu.

Mateusz Sz: Myślisz że młodsze pokolenie fotografów ma szansę przebić się przez ten specyficzny światek starszych wyjadaczy?

M.M: Wszystko zależy czy będą mieli z kim robić zdjęcia.Snowboardzistów jest mało przez co robi się bardzo ciasno. Myślę że to jest też kwestia ambicji, chęci i łatwości w dostępie do gór, śniegu i chłopaków z którymi można robić zdjęcia.

Mateusz Sz: Co zmieniłbyś w polskim snowboardzie oraz w fotografii jeżeli zaistniałaby taka okazja?

M.M: Trudne pytanie. Zmienić to bym zmienił zimę która byłaby zdecydowanie bardziej bogata w śnieg i słoneczne dni. Przydałoby się więcej parków o bardziej profesjonalnym profilu gdzie ratrakowane jest wszystko każdego dnia, są skocznie, sezonowe karnety. Wystarczy popatrzeć na to co mają Austriacy i od razu wiadome jest czego potrzebujemy. Natomiast w fotografii panuje moim zdaniem lekki brak szacunku do fotografów i kamerzystów. Ludzie myślą że sprzęt nic nie kosztuje i że mogą brać od Ciebie zdjęcie czy ujęcia za darmo. Przydałoby się więcej szacunku do tych którzy stoją po drugiej stronie obiektywu i tworzą zdjęcia czy filmy.

Dostępne w kategoriach

sport

Komentarze

:     :    
Chcesz się wychylić i skomentować? - zaloguj się! ...a jak nie masz konta to dołącz do nas!

Podziel się



Najnowsze  






Ostatnie komentarze

Najczęściej oglądane

Co się dzieje na FREESTYLE'u

Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Wasze oczekiwania. Zamknij i nie pokazuj więcej tego komunikatu
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności