FREESTYLE.pl: logo [F -ka] FREESTYLE.pl: logo

Tu jesteś: FREESTYLE.pl >  Sport >  Wywiady >  Artur Mulawa – „Na quadzie...

Wywiady

Artur Mulawa – „Na quadzie troszkę trzęsie”

Od:
marylka 
Data:
18 września 2012, 12:37
Ocena:
Ocena 4.00
Podlasie to region, o którym do tej pory rzadko mówiło się w kontekście jakichkolwiek rajdów terenowych. Tegoroczne rundy Mistrzostw Polski Cross Country, oraz Mistrzostw Polski Enduro pokazały, że jest tu z kim rywalizować

Artur Mulawa bez wątpienia do tej grupy należy i jeszcze nie jeden raz  na swoim quadzie  namiesza w klasyfikacji generalnej.

Artur Mulawa. foto: Sportainment Foto: Artur Mulawa. foto: Sportainment
 W Białymstoku o Mulawach  mówi się, że „benzynę mają  we krwi”. Zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

Artur Mulawa: (Śmiech) jak najbardziej, na pewno coś w tym jest.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z rajdami ?

AM: Ogólnie przygoda z quadami zaczęła się jakieś 7 lat temu, gdzie wyjeżdżało się razem z kumplami poszaleć, a o start w pierwszych zawodach rywalizowałem z młodszym bratem. Problem był w tym, że nas było dwóch a quad jeden, więc podczas treningów tato wpadł na pomysł by zmierzyć czas okrążenia na torze. Zasada była prosta: który z nas wykręci lepszy ten startuje i co się okazało to brat był ode mnie szybszy  o sekundę, lecz podczas ostatnich przejazdów nadwerężył nadgarstek, więc zająłem jego miejsce. 24 czerwca 2007 - dokładnie tego dnia pierwszy raz wystartowałem w zawodach. Frekwencja nie powalała bo było nas chyba pięciu, ale udało mi się zająć drugie miejsce. Jak na debiut rewelacja, co też pociągnęło mnie dalej. Wręcz nie mogłem się doczekać kolejnych startów.

Co zadecydowało o tym, że wybrałeś quada a nie crossa?

AM: Od trzeciego roku życia jeździłem motocyklami. Początki jazdy w terenie zaczęły się od crossa, a jak już wspomniałem wcześniej; przypadek sprawił, że pierwsze sukcesy odniosłem właśnie na quadzie i to przy nim zostałem.

Zdradzisz nam trochę informacji na temat swojej maszyny??

AM: Jeżdżę KTMem 525 EXC; ma wzmocnioną ramę w kilkunastu miejscach, szersze przednie wahacze od modelu 505SX tak jak i tylną ośkę. Zawieszenie Ohlinsa, po lekkich modyfikacjach dostosowanych do moich potrzeb. Amortyzator skrętu, przednia pompa hamulcowa Beringera. Przednie i tylne felgi wzmacniane, aluminiowe firmy Goldspeed. 

Przewidujesz jakieś modyfikacje w najbliższej przyszłości?

AM: Myślę, że nie. Doświadczenie nauczyło, że im więcej modyfikacji tym więcej problemów. Jadąc przez półtorej godziny podczas zawodów, dając z siebie wszystko i nie dojeżdżając do mety na ostatnich 500 metrach z powodu awarii … jest mi to bardzo dobrze znane. Modyfikacje, które aktualnie posiadam w quadzie pozwalają mi nie odbiegać od czołowych zawodników i nie stwarzają zbyt dużo problemów.

Artur Mulawa. foto: Sportainment Foto: Artur Mulawa. foto: Sportainment
 Ile razy znalazłeś się na podium w tym sezonie?

AM: Ten sezon był wyjątkowo pechowy, głownie awarie sprzętu, więc nie za często gościłem na podium, ale z trzy razy się udało!

Nie ma wyczynowej jazdy quadem bez kontuzji. Jakie Ty do tej pory zaliczyłeś?

AM: Całe szczęście nie doznałem jeszcze bardzo poważnych urazów czy kontuzji i myślę, że jest to po części zasługa treningów na siłowni, aczkolwiek miałem sporo wypadków, podczas których traciłem przytomność. Miałem też pozbijane biodra, żebra, mam przesuniętą torebkę stawową w barku. Zdarzały się też zwyrodnienia, wewnętrzne opuchlizny mięśni no i problemy ze stawami, bo nie da się ukryć na quadzie troszkę trzęsie ;).

Potrafiłbyś w kilku zdaniach opisać, co czujesz, kiedy jesteś na torze?

AM: Na torze liczy się pełna koncentracja. Chwila nie uwagi może mnie sporo kosztować, skupienie na pokonywaniu kolejnych przeszkód szczególnie przy większych prędkościach. Poza tym ogromna dawka adrenaliny, głównie podczas skoków. Jak to kiedyś powiedział prezes mojego klubu; „widząc kogoś dosiadającego maszyny wielkości fiata 125p i skaczącego hopy na kilkanaście metrów robi ogromne wrażenie”, a jeszcze większe wrażenia są w powietrzu podczas tego skoku. Niekiedy nawet odczuwa się że czas spowalnia, coś niesamowitego.

Gdzie najbardziej lubisz jeździć?

AM: Nie jestem zwolennikiem jazdy po szutrach czy też lasach. Jeżdżę tam gdzie jest bezpiecznie, nikomu nie przeszkadzam i gdzie są warunki do jazdy. Takim miejscem jest tor w Wasilkowie gdzie trenuję od paru lat. Mam też dwa ulubione tory w Polsce, na które zawsze z chęcią przyjeżdżam, jeden w Obornikach Wielkopolskich, a drugi w Lidzbarku Warmińskim.

Artur Mulawa. foto: Łukasz Iwaniak Foto: Artur Mulawa. foto: Łukasz Iwaniak
 Który z tegorocznych startów uważasz za najbardziej udany?

AM: Zdecydowanie pierwsza i druga runda Cross Country która odbyła się w Białymstoku gdzie zająłem drugie miejsce i mój debiut w Mistrzostwach Polski Enduro w Sokółce gdzie byłem pierwszy.

Przygodę z quadem traktujesz jak hobby, czy może wiążesz z tym jakieś szersze plany?

AM: Chciałbym z tym wiązać szersze plany, ale w naszym kraju raczej jest to nie realne. Wyjazdy, serwisy, naprawy to tylko i wyłącznie koszta, a znalezienie sponsora graniczy z cudem.

Jak obecnie wygląda sytuacja rajdów w formule cross country w Polsce?

AM:  Ciężko powiedzieć, ale moim zdaniem te sport powoli podupada. Z zawodów na zawody przyjeżdża coraz mniej zawodników. PZM zamiast pomagać przy rozwoju robi wszystko przeciw i pomimo tego, że to bardzo widowiskowy sport zainteresowanie ze strony sponsorów jest bardzo małe. Bądźmy jednak dobrej myśli.

Masz marzenia związane z cross country których jeszcze nie udało Ci się zrealizować?

AM: Oczywiście, jednym z takich marzeń jest wzięcie udziału w Europejskich zawodach Le Touquet gdzie na linii startu staje ok. 500 quadów, jak i sprawdzenie swoich sił w Rajdzie Dakar.

Artur Mulawa. foto: Łukasz Iwaniak Foto: Artur Mulawa. foto: Łukasz Iwaniak
 Na Podlasiu coraz więcej słyszy się o ekipie „Offroad Białystok”, której jesteś członkiem. Zechcesz zdradzić trochę więcej informacji o Waszej działalności?

AM: „Offroad Białystok” to przede wszystkim grupa niesamowitych ludzi, których śmiało mogę nazwać przyjaciółmi, na dodatek podzielają tą samą pasję co ja. Tworzymy, zatem ponad pięćdziesięcioosobową ekipę zawodników, oraz sympatyków klubu, nie tylko z Białegostoku, bo niektórych dzieli od Stolicy Podlasia nawet 100 km. Są wśród nas kilkulatkowie jak również ludzie po pięćdziesiątce. Wszyscy świetnie się dogadujemy. Połączył nas Motocross, Enduro i Cross Country, które uprawiamy w całym kraju, startujemy w Mistrzostwach Polski oraz drugoligowym Pucharze Polski. Zanim jednak pojawimy się na zawodach umawiamy się na treningi. Wspieramy się na torze - lepsi zawodnicy trenują słabszych, szkolą ich, ale i poza torem pomagamy w miarę możliwości przy serwisach czy przy kupnie części. 

Jakie są Twoje plany na końcówkę lata? Szykują się jakieś ważne starty?

AM: Głownie ostatnia runda Mistrzostw Polski CrossCountry, gdzie będę starał się nadrobić awarie z poprzednich zawodów i będę walczył o punkty, które pozwolą uplasować się wyżej w klasyfikacji generalnej, oraz dwie ostatnie rundy Mistrzostw Polski w rajdach Enduro.

Zbliżamy się powoli do końca...Co byś chciał przekazać wszystkim czytelnikom freestyle.pl?

AM: Na pewno pozdrawiam wszystkich i zapraszam do przyjeżdżania na zawody, kibicowania, bo jest to bardzo widowiskowy sport. Jest na co popatrzeć, no i oczywiście do próbowania swoich sił, zapisywania się do klubu i wspólnych treningów.

Rozmawiał: Karol Rutkowski (Mentos88)

Artur Mulawa. foto: Łukasz Iwaniak Foto: Artur Mulawa. foto: Łukasz Iwaniak

 

 

Dostępne w kategoriach

moto sport

Komentarze

:     :    
Chcesz się wychylić i skomentować? - zaloguj się! ...a jak nie masz konta to dołącz do nas!

Podziel się



Najnowsze  






Ostatnio dołączyli

Co się dzieje na FREESTYLE'u

  • alik
  • Skejcik
  • VIENIO
  • Forfiter
  • mgl
  • Redakcja
  • GrubSon
  • lotar
  • Klaudia Stój
  • jozefa
  • wqlvs45
  • vezxu89
  • flkid12
  • aybnb51
  • ysqaz62
  • vzfuu22
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Wasze oczekiwania. Zamknij i nie pokazuj więcej tego komunikatu
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności