FREESTYLE.pl: logo [F -ka] FREESTYLE.pl: logo

Tu jesteś: FREESTYLE.pl >  Sport >  News >  Wysoko i stylowo - DareDevilFMX...

News

Wysoko i stylowo - DareDevilFMX Camp 2010

Od:
pawelec 
Data:
7 lipca 2010, 12:53
Ocena:
Ocena 4.00
Okres przygotowań jak i samego campu upłynął nam przy pięknej pogodzie. Można by powiedzieć, że nawet zbyt pięknej. Oscylująca wokół 30 stopni temperatura dawała się ostro we znaki i wysuszała na pył cały teren w Książu Śląskim, gdzie na terenie należącym do A.K. mamy Freestyle Park. Dzień w dzień laliśmy więc tysiące litrów wody w ziemie i to dawało dobre rezultaty. Tutaj trzeba podziękować Andrzejowi za udostępnienie sprzętu i Papajowi za ciężką pracę.

No ale wracając do Campu od piątku chłopaki rozpoczęli treningi, ze względu na temperaturę latali od rana do 13 a później tak koło 17 do zmroku. Najbardziej zacięty był chyba Bartek Bułaś który latał o takiej porze, że większość już raczyła się złotym napojem, a on latał i latał...

Niestety camp okazał się mało szczęśliwy dla braci Żytkiewiczów. Darek, który w swoich rodzinnych stronach oddaje skoki na naturalnych hopach po 40 metrów zapomniał że rampa jest tylko na 8 i klapnął na płaskie. Efekt to rozwalona broda i 6 popękanych zębów.
Lesiu natomiast potrzaskał bark na torze motocrossowym. To twarde chłopaki i myślę, że szybko dojdą do siebie. Życzę im szybkiego powrotu na moto.

I tak mijały sobie dni treningowe, a wieczorami odbywała się codzienna integracja.
Dzień finałowy był najbardziej upalnym dniem i przyznam, że gdybym nie organizował campu to bym pewnie siedział nad basenem, ale chłopaki dali radę i naprawdę soczyście poskakali.

Oczywiście finał jest konkursowy i tu główny sędzia Bartek Ogłaza ustalił konkretne zasady i punktacje o której zawodnicy wiedzieli wcześniej. Podczas przejazdu mieli jeden wolny skok a potem 8 punktowanych przy czym ostatni był punktowany podwójnie.

Rozpoczął Bartek Bułaś, którego w końcu nie zawiódł sprzęt na campie. Co mnie zresztą nie dziwi bo lata na Suzie po Darku Kłopocie, a mało kto tak jak Daro dba o moto. Bartek przeleciał szczęśliwie pokazując, no han, heel clicker czy on footer.
Artur Puzio przyjechał na camp po raz pierwszy, gdzie po raz pierwszy skakał z rampy, patrząc na niego trudno było w to uwierzyć. Nie dość że skakał na yamasze 125 to naprawdę dawał rady i kleił przepiękne whipy. Artur na codzie lata MotoCross ale widziałem, że naprawdę wkręcił go fmx. W czasie przejazdu miał groźny upadek, na szczeście odbyło się bez kontuzji.

Po Arturze na tor wyjechał grono czyli Krzysztof Gronostaj. Jeff jest już dosyć oblatany na fmx co pokazał w finale. Seat grab, seat grab indy, shaolin, can can, nac nac....i gdyby nie jeden death sailor pewnie byłby na podium. Grono pokazał, że prezentuje już naprawdę niezły poziom i że warto mu się przyglądać bo cały czas się rozwija.

Po Jeffie na tor wyjechał Michał Daciuk, który po campie otrzymał przydomek Ricky Martin.
Michał na co dzień reprezentujący barwy Divers Extreme Team i DareDevilFMX wykonał bezbłędny przejazd pokazując między innymi: superman, seat grab, seat grab indy, bar hop, super can, czy disco can bez trzymania kierownicy. Jego loty dały mu 2 miejsce.
Damian Czudak młody rider z Zielonej Góry wbił się na 3 miejsce dzięki takim wyczynom jak Cordova z lądowaniem z jedną ręką. Damian pokazał, że tez cały czas się rozwija i że jeszcze sporo może nam pokazać.

Bezkonkurencyjny był jednak Piotrek „Działo" Potaczało. Ciężko przepracowana na siłowni i batucie zima, oraz poświęcenie się w 100 % freestylowi przyniosło niesamowite efekty. Piotr wyjechał i zrobił swoje. Pokazał cliff hangera, seat graba, seat graba indy, bardzo ładnie wyciągniętego double graba, a na koniec eleganckiego backflipa... Zero błędów eleganckie flipy dały mu pierwsze miejsce.

Darek Kłopot od początku postawił na show i gdy podsypywał sobie ziemie przy górce wiedziałem, że będzie ciekawie. Przyznam, że Daro dał czadu, przede wszystkim elegancko wykonanym mini Flipem dirt to dirt wisząc zaledwie centymetry nad ziemię. Naprawdę kozackie to było. Flipa z rampy tez wykonał elegancko tyle, że trochę za krótko przez co wbił się w lądowanie...To jednak nic przy wcześniejszym mini Flipie.

Oczywiście to nie był koniec atrakcji bo publiczność miała jeszcze okazję podziwiać Łukasza Pacuda. Jedynego polaka, który skacze fmx na quadzie, oraz loty Barka Ogłazy.
Ogólnie po campie stwierdzam, to samo co w zeszłym roku. Poziom polskiego fmxu wciąż rośnie, może powoli ale rośnie. Mamy już kilku zawodników potrafiących sporo klasycznych trików i jak dorzucą do tego Flipa to będzie naprawdę nieźle, mamy też flipujących chłopaków, wiec naprawdę to wszystko idzie do przodu.

Ja ze swojej strony pragnę podziękować firmom Etnies za wsparcie sezonie, One Industries (www.fullmetaljacket.pl), ADAX (dzięki Tomek), www.mxlife.pl i Termal za nagrody dla chłopaków.

Wielkie dzięki dla Andrzeja Kurpiela, za pomoc i udostępnienie terenu oraz sprzętu ciężkiego, Papajowi za ciężką orkę i pomoc wszelaką. Wszystkim tym, którzy pomogli...

Pierwsza trójka:

  1. Piotrek „Działo" Potaczało
  2. Michał Daciuk
  3. Damian Czudak

Relacja: Grzegorz Czerwiec

Dostępne w kategoriach

moto motor sport

Komentarze

:     :    
Chcesz się wychylić i skomentować? - zaloguj się! ...a jak nie masz konta to dołącz do nas!

Podziel się


Reklama-Jak zamawiać?
Roadless
Mistrzostwa Świata SuperEnduro - Kraków 2019


Najnowsze  






Ostatnio dołączyli

Co się dzieje na FREESTYLE'u

  • alik
  • Skejcik
  • VIENIO
  • Forfiter
  • mgl
  • Redakcja
  • lotar
  • Jakub Kosmowski
  • Macko
  • SundayXvip
  • ursula5198
  • Titangel
  • aybnb51
  • troy5166
  • margeles
  • ysqaz62
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Wasze oczekiwania. Zamknij i nie pokazuj więcej tego komunikatu
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności