FREESTYLE.pl: logo [F -ka] FREESTYLE.pl: logo

Tu jesteś: FREESTYLE.pl >  Sport >  News >  Nie tylko quad, czyli o nowych...

News

Nie tylko quad, czyli o nowych rozwiązaniach zabezpieczenia medycznego w Motocrossie

Od:
Redakcja 
Data:
21 sierpnia 2020, 10:09
Ocena:
Ocena 0.00

Już w ten weekend startują Międzynarodowe Indywidualne Mistrzostwa Polski w Motocrossie - Orlen MXMP. Po debiucie podczas Pucharu Polski w Motocrossie w Obornikach, teraz czas na debiut w serii mistrzowskiej. O czym mowa? O nowych rozwiązaniach dotyczących zabezpieczenia medycznego.

Dwa tragiczne wypadki, które zdarzyły się w zeszłym sezonie wywołały burzliwą dyskusję na temat bezpieczeństwa zawodniczek i zawodników. Wydawało się jednak, że po zakończeniu sezonu niewiele się działo w rzeczonym temacie. Nic bardziej mylnego!

Zapraszamy na rozmowę z Jackiem Bujańskim, przewodniczącym Głównej Komisji Sportu Motocyklowego PZM oraz twórcą nowatorskich rozwiązań dla Motocrossu.

- Od tego sezonu zostały wdrożone nowe rozwiązania jeśli chodzi o zabezpieczenie medyczne podczas zawodów motocrossowych Pucharu Polski i Mistrzostw Polski. Czy możesz po krótce opisać co się zmieniło i co wchodzi w skład zabezpieczenia zawodników?

Jacek Bujański: - Wiele na temat braków i słabości zabezpieczenia mówiło się zawsze i czasami niestety kończyło się na braku pieniędzy. Jednak przy zawodach, gdzie mamy sponsorów, trzeba sobie postawić priorytet i w tym roku takie założenie zrobiliśmy. Najważniejsza jest profesjonalizacja i z tego powodu poszukiwałem firmy, która zapewni w miarę stały skład zespołu ratowniczego, doświadczonych w sporcie ratowników medycznych i nowoczesny sprzęt. Gdyby chcieć spełnić takie marzenie w 100% to mamy koszt prawie 30 tysięcy złotych za rundę za taką stałą ekipę. Trzeba też pamiętać, że teraz w czasach pandemii sytuacja z dostępnością takich usług się zmieniła i nie jest różowo. Wracając na ziemię stanęło na tym, że jedna karetka R z Medicover będzie jechała z lekarzem i załogą na zawody Orlen MXMP, a doświadczony ratownik medyczny będzie koordynował całym zabezpieczeniem medycznym na miejscu. Dodatkowo do standardu trzech karetek dojdzie quad ratowniczy z przyczepką i dwoma ratownikami, których  wyposażamy w polowy namiot medyczny tzw. ResQuad.

- Można odnieść wrażenie, że co poniektórzy, chyba zapomnieli co wydarzyło się w zeszłym roku i, nie zgłębiając tematu, umniejszają znaczenie wprowadzonych zmian, trywializując i sprowadzając je jedynie do quada. Nie odnosisz takiego wrażenia?

Jacek Bujański: - Przysłowia są mądrością i dobrze oddają klimat zawistników więc „… karawana idzie dalej” i nie ma co czasu tracić. Pisanie bzdur jest po prostu obrzydliwe i tyle mam na ten temat do powiedzenia. Kiedy napisałem o grant do FIM-u w listopadzie 2019 z nadzieją, że chociaż się zainteresują tym tematem, to za kilka dni oddzwonili, że taki pomysł jest według FIM rewelacyjny i nam pomogą finansowo. Taka różnica w reakcji na naszą aktywność.

- Czy zawodnicy i rodzice zawodników, ich spostrzeżenia i doświadczenia, miały wpływ na to, jak od tego sezonu będzie to zabezpieczenie wyglądać?

Jacek Bujański: - Zeszły rok był tragiczny i musimy wyciągać wnioski. Mnie pomagało zawsze to, że mam kontakt z zawodnikami i od dwóch sezonów byłem w każdym miejscu podczas każdej rundy MXMP. W ten sposób dowiedziałem się, że podczas zawodów na zachodzie mają do dyspozycji przenośne aparaty medyczne np. USG. Dostałem od rodziców zawodników kontakt do lekarza, który mógł mi wiele opowiedzieć o tym, co powinno się poprawić. Poza tym, trzeba przyznać, zawody MP mają wysoki standard, czego nie można powiedzieć o takich zawodach, na których zginął nasz Łukasz. Jak chcesz znać prawdę, to widząc nachalną reklamę cyklu próbowałem odszukać regulaminy i na tydzień przed zawodami ostrzegałem, że nie są dopełnione wszystkie formalności. Może to być przeczucie, ale odkąd zostałem przewodniczącym GKSM spotykam się z bardzo dużym lekceważeniem procedur i podważaniem roli PZM. Jak sobie poczytasz teksty na FB, to zobacz czego oczekują od federacji? Pieniędzy, pieniędzy, a dalej to już sobie dadzą radę.

- To chyba nie do końca powinno tak wyglądać…

Jacek Bujański: - Brak zrozumienia roli związku sportowego jest nagminny, nawet u osób, które są w tym związku i doskonale wiedzą po co do niego wstąpili. Wydaje się, że nasi członkowie powinni szanować przepisy, bo one są właśnie na wypadek, kiedy coś się stanie. Gdyby podchodzić w tak trywialny sposób do tego, co realizujemy teraz, to po co jest nam zabezpieczenie podczas zawodów? Przecież wystarczy telefon 112. Także za sprawą naszych zawodników bywających w świecie traktujemy temat poważnie, bo tam nikt nie wyśmiewa inicjatyw z zakresu poprawy poziomu zabezpieczenia. To jest moja sprawa, że poświęciłem pół roku swojego prywatnego czasu na projektowanie i testowanie tego, co uważam za konieczne w przyszłości. Nadal będę kierował quadem do czasu, aż będę pewny, że ktoś, kto mnie zastąpi też da sobie radę w takich warunkach jak np. tor w Człuchowie. Poza tym trudno jest stanąć z boku, choćby dlatego, że przez ponad 25 lat spod mojej ręki „wyszło” kilkaset osób, które stały się użytkownikami quadów, a swoje doświadczenia zdobywałem na najtrudniejszych rajdach off-road’owych w Europie w klasie ATV. 

- Skoro już jesteśmy przy quadzie. Opowiedz proszę skąd pomysł, jak powstawał ten projekt, ile czasu to trwało i w jaki sposób był testowany?

Jacek Bujański: - Tak naprawdę, siadając pierwszy raz na quadzie ponad 25 lat temu już widziałem, że takim pojazdem można wjechać bardzo daleko w teren niedostępny dla innych pojazdów, a to co mi zaimponowało w porównaniu do motocykla, to zdolność uciągu w terenie. Już w 1997 roku pokazałem swoją pierwszą przyczepkę z noszami i Jurek Owsiak zdecydował o jej zakupie dla GOPR. Teraz, kiedy szukałem rozwiązania na poprawę poziomu zabezpieczenia zawodów, odświeżyłem swoje projekty i pół roku spędziłem na przymiarkach i testach takiej przyczepki, jakiej nie ma drugiej na świecie. Ma ona na swoim pokładzie 4 rodzaje noszy (wannowe, podbierakowe, deskę ortopedyczną i materac próżniowy), może przewozić 4 ratowników medycznych i to wszystko w połączeniu z wyposażeniem quada w USG, defibrylator i aparat tlenowy. To pokazuje, że my tutaj, w Polsce, stworzyliśmy niesamowity zestaw ratowniczy.

- No dobrze, ale ta wiedza, co umieścić, gdzie, jak zaprojektować, nie wzięła się przecież u ciebie znikąd?

Jacek Bujański: - Jest to także efekt i pochodna moich kontaktów i doświadczeń zebranych przez współpracę z różnymi podmiotami. Od kilku lat jestem instruktorem  szkolącym ratownicze zespoły quadowe na festiwalu Jurka Owsiaka. Pracuję dla firmy Yamaha Motor Europe prowadząc szkolenia dla tych, którzy pracują na quadach w różnych służbach i instytucjach. To strażacy i ratownicy pomagali mi w projektowaniu przyczepki i jej wyposażaniu, więc można powiedzieć, że Polacy nie gęsi i swoją wiedzę też mają.

- A jak wyglądały testy tego zestawu?

Jacek Bujański: - Jak tylko powstał prototyp, od razu pojechałem na tory w Serokach i Strykowie. Z ratownikami i strażakami robiliśmy testy, a potem poprawki i kolejne testy już podczas zgrupowania kadry enduro w Szczyrku. Jak chcesz spytać jak znalazłem się na PP MX w Obornikach, to najlepiej zapytaj ile to kosztowało klub, to były kolejne testy zestawu. Na marginesie widziałem miny ratowników medycznych i strażaków, jak rano w sobotę im pokazałem, co mam na pokładzie tego zestawu. Byli w szoku.

- Dziękuję Jacku za rozmowę i mam nadzieję, że będziemy oglądać ten zestaw ratunkowy, tak jak dotąd, tylko w stanie gotowości, a nie w akcji.

Jacek Bujański: - Również mam taką nadzieję, dziękuję.

Video z jednego z testów quada i przyczepki, można zobaczyć tutaj:


Pierwszy pokaz przyczepki dla GOPR rok 1997 Foto: Pierwszy pokaz przyczepki dla GOPR rok 1997

Dostępne w kategoriach

motor sport

Komentarze

:     :    
Chcesz się wychylić i skomentować? - zaloguj się! ...a jak nie masz konta to dołącz do nas!

Podziel się



Najnowsze  






Ostatnie komentarze

Najczęściej oglądane

Co się dzieje na FREESTYLE'u

Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Wasze oczekiwania. Zamknij i nie pokazuj więcej tego komunikatu
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności